środa, 20 listopada 2013

Rozdział II

(Harry)


- Zgadnij kto.- Usłyszałem jej głos.

-Monic!- Odwróciłem się do niej przodem

-Skąd wiedziałeś?- Spytała, a ja zamiast jej odpowiedzieć mocno ją przytuliłem- Aż tak się za mną stęskniłeś?- Ona też się do mnie przytuliłam

- Skoro Harry jest zajęty to ja nas przedstawię. Ja jestem Liam, ale mów mi Li, ten z hamburgerem to Niall, w skórzanej kurtce za Zayn, a ten w paski to Louis.

- Miło mi was poznać. Wiele o was słyszałam. Ja jestem Monic.

- Wiemy. Harry od miesiąca non stop o tobie nawija.- Powiedział Niall. Zobaczyłem strach w oczach Monic i oczywiście wiedziałem o co chodzi.

- Zamknij się Horan!- Warknąłem na niego, a on się tylko zaśmiał.- Chodź Monic, bo tu pełno wkurwiających paparazzi.

- Dobra.

Poszliśmy do auta. Chłopacy jechali oddzielnie, więc mogłem spokojnie z nią porozmawiać.

- Czy ty im powiedziałeś?

- Nie nic im nie mówiłem o tym, że się cięłaś ani o tym, że miałaś anoreksję. Nie martw się ode mnie nigdy się tego nie dowiedzą. Ty im powiesz jak będziesz gotowa.

- To dobrze. Dzięki. - Powiedziała z ulgą w głosie.

- A tak z innej beczki to widziałem. i tu masz pecha, bo Zayn jest zajęty. I nie próbuj udawać. Za dobrze cię znam.

- O co ci chodzi?

- On ci się podoba, a jak nie to ja jestem Święty Walenty.

- Miło mi poznać.

- Hahaha bardzo śmieszne.- Powiedziałem z sarkazmem

Spojrzała obrażona w okno.

- Dobra sorki. Zamytkam się.- Odwróciła się do mnie i uśmiechnęła. Spojrzałem na jej nadgarstek.-Nowy tatuaż? Kolejny?

- Ty mi już tatuaży nie wypominaj. Masz więcej! I tak nowy. Ładny?

- Piękny.

Dojechaliśmy właśnie pod willę moją i chłopaków.

- Witam w nowym domu.

- Że ja mam tu mieszkać?

- No tak twoja mama się zgodziła. Ale jak nie chcesz to zamieszkasz z rodziną. - Dodałem szybko próbując ukryć smutek.

- Nie mi pasuje. Wy nie będziecie mnie sprawdzać co pół godziny. Prawda?

- Nie będziemy, nie bój się. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz