czwartek, 30 stycznia 2014

Rozdział 47

(Monic)
   Gdy tylko wyszłam z domu po moich policzkach popłynęły łzy. Co ja w ogóle robię? Przecież kocham Zayna... Ale to tak boli... Czemu ja? Miałam mętlik myśli w głowie. Spojrzałam jeszcze raz na ,,nasz" dom i zobaczyłam Malika w oknie... W oczach miał łzy... Chciałam tam iść i go przytulić.
-Ogarnij się.- Powiedziałam szeptem i wsiadłam do auta.
   Odjechałam zostawiając Zayna. Pojechałam do Harrego. To mój brat na pewno mnie wesprze. Tak samo jak Paula. 
    Dojechałam na miejsce i szybko podeszłam do drzwi. Mogłabym przysiąc, że ktoś zrobił mi zdjęcie. Zapukałam. Drzwi otworzył mi Harry.
-Płakałaś?
-Nie. Zdaje Ci się. Nie przeszkadzam?
-Ty miała byś przeszkadzać? Wejdź.
-Dzięki.
-Co się stało?-Spytała Paulina gdy tylko weszłam do salonu.
-A co miało by się stać?
-Czemu ty zawsze próbujesz udawać silną? Czasem każdy musi się wygadać. Więc teraz siadaj i mów co się stało.-Powiedziała Paula i wskazała miejsce obok siebie.
-No, bo... Zayn...
-Pokłóciliście się?
-Nie... Znaczy to też, ale on...- Wzięłam głęboki oddech.- On mnie... Zdradził._powiedział, a po moich policzkach znów spłynęły łzy.
-Ale jak to? Kiedy? Z kim?
-Kiedy nie wiem, ale wiem, że z jakąś Roxi.- Powiedziałam, a Harry zaczął się śmiać.
-Co Cię tak śmieszy?-Spytałam z wyrzutem.
-Proszę Cię on Roxi nawet nie dotknął. 
-Co?
-Jak byłyście w Polsce poszliśmy z chłopakami na imprezę. Na początku Zayn trochę przeholował z alkoholem. I prawda wiele dziewczyn do niego zarywało, ale co się dziwić jest sławny. Jedną z nich była właśnie Roxi. Ale Zayn powiedział jej jasno, że ma dziewczynę. Zresztą tak jak każdej. Pomimo tego dziewczyna i tak przysiadła się do nas. Była nieźle wstawiona. Tak, że zapomniała adresu. Wszyscy u was nocowaliśmy. Gdyby Zayn był sam na stówę nie zgodził by się je przenocować. Następnego dnia pojechała rano taksówką, ale najpierw zostawiła swój numer i adres. Sam nie wiem po co, ale Zayn jak wstał i to zobaczył pomyślał, że Cię zdradził. Nic nie pamiętał z tego wieczoru. Dopiero jak mu Liam, który jedyny z nas nie pił wytłumaczył co było, a czego nie to się uspokoił.
-No, a ten sms?
-Jaki?
-,,Kocham Cię, mała"?
-A ten. To nie Zayn go wysłał. Tylko Greg. Dla jaj, a ona w to uwierzyła. Mnie osobiście to nie śmieszyło. Zayna też. Szczerze to nawet był wkurwiony. Jak ta dziewczyna do niego zadzwoniła to jej wszystko wyjaśnił i przeprosił. I tak cała historia.
-A ja głupia o nic go nie spytałam. Jeden es wystarczył bym straciła do niego zaufanie. Jaka ja jestem głupia. 
(Zayn)
   ,,Pomiędzy mną, a Roxi do niczego nie doszło. Przysięgam." - Napisałem do Monic.
    Mogłem ją zatrzymać. Nie puścić. To moja wina. Gdybym nie poszedł na tą głupią imprezę nie było by w ogóle tematu. A teraz nawet nie wiem, gdzie jest Monic. Bez niej nie mam po co żyć. Mam nadzieje, ze mi wybaczy, a przede wszystkim uwierzy.
(Monic)
   Nie wiem nawet kiedy, ale usnęłam. 
______________________________________________________
5 komentarzy- next

5 komentarzy:

  1. Dodawaj następny. Już nie mogę się doczekać :***

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie pisanie rozumiem. Czekam ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Dawaj nowe rozdziały i nowe postacie. W końcu się doczekałam ♥

    OdpowiedzUsuń