piątek, 3 stycznia 2014

Rozdział XXXIII

(Monic)
-Zayn! Spóźnisz się!- Krzyknęłam do chłopaka z dołu.
-Już idę.
-Ile można siedzieć w łazience?
-A ty ile siedzisz?
-Ja jestem dziewczyną i mam prawo siedzieć tyle ile mi się tylko podoba. Idź już.
-Dobrze.- Powiedział i zanim wyszedł pocałował mnie w policzek.
   Zamknęłam dom na klucz i poszłam się przejść.
Justin
-Monic!- Usłyszałam za sobą wołanie. Odwróciłam się.- Cześć.
-Hej Juss. Co tam?
-Dobrze, a Paula się przeprowadziła?
-A co?
-Bo jak byłem wczoraj u niej to nikogo nie zastałem.
-No przeprowadziła się.
-Gdzie?
-A po co Ci to wiedzieć?
-Muszę z nią porozmawiać.
-I?
-Chce do niej wrócić.
-Hahahaha. Niezły żart.
-Jaki żart?
-To ty serio mówisz?
-A jak?
-Chcesz wrócić do Pauliny?
-No ta.
-Po tym co jej zrobiłeś?! Po tym jak ja zdradziłeś z tamtą s*ką?
-Byłem głupi...
-,,Upiłem się" o albo jeszcze spróbuj ,,To ona się na mnie rzuciła. Ja nie chciałem"-Przerwałam mu.- Wiesz ja wiele rozumiem, a ona z naiwności wiele ci wybaczyła, ale miała racje, że z tobą zerwała, bo pięciu zdradach to każdy by się załamał.
-Ale ja naprawdę żałuje. Ja bez niej nie mam po co żyć.
-Daruj sobie.
-Monic ja ją kocham, a tamta laska nic dla mnie nie znaczyła.
-Teraz to ty nic nie znaczysz dla Pauli.
-Proszę... Monic porozmawiaj z nią...
-Nie. Ona ma już chłopaka, który ją nie zrani. Kocha go.
-A...Ale jak to? M...Moja Paula...
-Już nie jest twoja.
-Jesteś moją przyjaciółką?- Spytał z zupełnie innej beczki.
-Byłam póki nie zdradziłeś mojej przyjaciółki. Może i Cię nie nienawidzę, ale też nie lubię tak samo jak kiedyś.-Chłopak chciał już odejść, ale nagle się odwrócił.
-Jest chociaż szczęśliwa?
-Tak. Cały czas jest uśmiechnięta. Nigdy nie widziałam jej szczęśliwszej.
-To dobrze. Pa.
-Pa.


4 komentarze: