piątek, 6 grudnia 2013

Rozdział VI


(Monic)
- Eryk!- Wystraszyłam się
- A kogo się spodziewałaś? Myślisz, że możesz mnie oszukać, co? Ale nie mała, nie ma tak dobrze.
- Skąd masz mój adres? Idź stąd! To koniec! Słyszysz? Koniec!
-  Co s*ko? Ze mną nie ma tak łatwo. Ze mną się nie zrywa. Jesteś moja! I tylko ja mam prawo decydować kiedy z tobą skończę jasne?!
- Powiedziałam coś! Wynoś się!- Wrzasnęłam, A on  walną mnie w twarz i wepchnął  do środka.- Ałć!
- Ja się chyba przesłyszałem! Nie zerwiesz ze mną dla niego głupia zdzi*o!
( Harry)
Roześmiany, wysiadłem z auta. Nie ma to jak Niall i jego kawały. Weszliśmy z chłopakami do domu i usłyszeliśmy krzyk Monic.
-Zastaw mnie!

Eryk

Pobiegliśmy za głosem i zobaczyliśmy mężczyznę pochylonego nad zapłakaną Monic. Louis podbiegł do niego i złapał go za kark, odciągając tym samym go od dziewczyny. Cała nasza piątak poradziła sobie z nim raz dwa. Pobiegłem do Monic, która siedziała skulona pod ścianą i płakała. Przycisnąłem ją do siebie.
- Cicho. Nie płacz już –uspokajałem ją.
- To był Eryk?- Spytał dziewczynę Liam, na co ona jedynie pokiwała głową.- A dlaczego on... no wiesz?
 - Bo z nim zerwałam.- Krzyknęła i wybiegła z domu trzaskając drzwiami.
(Monic)
 Wiedziałam, że teraz tylko jedna osoba mnie zrozumie i mi pomoże. Poszłam prosto do Pauli. Zapukałam do drzwi, gdy dziewczyna mi otworzyła i zobaczyła w jakim jestem stanie o nic nie pytając przytuliła mnie mocno do siebie. Ona jest najlepsza. Weszłyśmy do salonu, usiadłyśmy na sofie, a ona pozwoliła mi się wypłakać. Wiedziała, że jej wszystko wyjaśnię, gdy mi choć trochę przejdzie.
- O...On był... Był u chłopaków w domu... On mnie uderzył... Zerwałam z nim... Mam go dość... On mówił, że nie odpuści... że jestem ,, tylko jego” i, że zniszczy każdego, kto stanie nam na drodze.- wyżaliłam się przyjaciółce.
- Cicho. Nie płacz przez niego, bo nie warto. To zwykły dupek. Dobrze, że to w końcu zrozumiałaś. Nie jest wart tak wspaniałej dziewczyny jaką jesteś.
- Dzięki. Jesteś the Best. Kocham cię mała.
- Ja ciebie też.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz