piątek, 13 grudnia 2013

Rozdział XIII

*Wieczór*
(Monic)
  Siedzieliśmy przy ognisku, śmiejąc się, nawet Zayn się śmiał co teraz jest niecodziennym widokiem. Paula siedziała wtulona w Harrego. Wyglądali razem tak słodko.
(Zayn) 
Harry miał rację, wszyscy potrzebowali odpocząć od zgiełku miasta. Siedziałem obok Monic. Ale pięknie wygląda w świetle księżyca. Bardzo mi pomaga po rozstaniu z Perrie. Nie wiem jak bym sobie poradził bez niej i chłopków.
-Tylko cicho.-Zaśmiałem się jak Paula i Hazz szli do pokoju. Monic szturchnęła mnie w bok.
-Paula jest zbyt odpowiedzialna.
-Taaaa na pewno.- skomentowałem, a wszyscy wybuchli śmiechem.
-Ja tez już chyba się położę.Dobranoc. -Oznajmił Nialler i poszedł do domku. 
  Zabiję Hazze za to! Monic jest moja! Czemu ona chciała spać z Niallem? No tak bo Harry powiedział,że ma spać na podłodze. Jeżeli on ją chociaż dotnie to mu łapy powyrywam. Może to mój przyjaciel, ale Monic jest moja. Wstałem i poszedłem na mostek, który był nad rzeką niedaleko domku.Poczułem czyjąś dłoń na górze pleców
-Nie przejmuj się ona nic do niego nie czuje.- Pocieszył mnie Liam
-Ale o co ci chodzi?
-Daj spokój. Widzę jak patrzysz na Monic, że ona ci się podoba. 
-No dobra może i ją kocham, ale co z tego? Ona nigdy nie pokocha takiego idioty jak ja. Zakochałem się w niej i w tych jej zielonych oczach. Kocham jej różowe poliki i ten jej cholernie słodki uśmiech, który doprowadza mnie do szaleństwa, kocham nawet jej poranione ręce, które pokazują jak bardzo los ją skrzywdził, a i tak się nie poddała, te dzięki, którym jest silniejsza.
- Zakochamy bez wzajemności? Ja tam jestem innego zdanie... Bo jej spojrzenie mówi coś zupełnie innego.
-Mam dość tego, że ona traktuje mnie jak przyjaciela.
-Porozmawiaj z nią, a przekonasz się, że wcale tak nie jest.
-Dzięki Li, ale póki co wolę postać z boku i pomarzyć niż potem cierpieć z tego powodu, że mnie nie chce.
-Jak wolisz. Idziesz do nas czy zostajesz?
-Nie ja już chyba pójdę spać.
-To dobranoc.
-Dobranoc.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz