niedziela, 15 grudnia 2013

Rozdział XVII

*Tydzień później*
(Monic)
Porsche
  Miałam dość mieszkania z chłopakami... Tylko im przeszkadzam.... A teraz po tym gwałcie to jeszcze bardziej... Kupiłam sobie ,,dom" niedaleko... Jeśli dwu piętrową willę z basenem można nazwać domem... Chłopacy protestowali, ale nie mają nic do gadania. To moja decyzja. Właśnie podjechał po mnie Daniel, bo chłopacy byli w pracy. Wsiadłam do samochodu.
-I co? Podoba się?
-Co?
-No Porsche.
-Ładne jest.
-I twoje. Prezent ode mnie i mamy.
-Nie trzeba było.
-Trzeba, trzeba nie marudź.-Westchnęłam tylko... Nie chciałam się kłócić. Podjechaliśmy pod willę i weszłam do środka. Inni ludzie by się cieszyli, że taki duży dom itp., ale ja przyzwyczaiłam się do takiego życia... Pfff ja mam już go dość. Chcę pożyć jak normalna dziewczyna z marzeniami i problemami, a nie jakaś tam milionerka, którą non stop każdy rozpieszcza.
Willa Monic
-Mówiłaś,że chcesz być aktorką, prawda?-Spytał mnie ojczym.
-No tak.-Marzenia się ma mimo kasy.
-Mój kolega potrzebuje aktorki do głównej roli w jakimś filmie o wampirach i powiedział, że ty się nadajesz
-Matko jedyna! Naprawdę?!
-Tak. Tylko masz się stawić na casting.
-Czekaj, czekaj... A kto mu o mnie powiedział?
-No ja, a kto?
-Dzięki.-Powiedziała i przytuliłam się do mojego ojczyma.
(Zayn)
-Ziemia do Zayna.-Harry pomachał mi ręką przed oczami.
-Co?
-Pani zadała ci pytanie. -Oznajmił Hazz
-O czym ty myślisz?-Spytał mnie Li
-Raczej o kim.- Zaśmiał się Niall
-Oj dajcie mu spokój.-Powiedział Lou. Tak to prawda zamyśliłem się o Monic. Ale co ja poradzę? Przeprowadziła się. Już nie będzie tak blisko mnie.
-On dziś nie kontaktuje.-Oznajmił Harry i zaśmiał się, a  reszta mu zawtórała. Do końca wywiadu próbowałem się pilnować.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz