sobota, 14 grudnia 2013

Rozdział XVI


(Monic)
  Ulżyło mi... Zmyłam makijaż. Przebrałam się. Usiadłam na łóżku i włączyłam telewizor. Chciałam zostać w pokoju na zawsze, nie mieć kontaktu z ludźmi. Chciałam po prostu umrzeć.
(Zayn)
-Co się stało Monic?-Spytał Niall wchodząc do salonu.
-A co?-Spytałem
-Wbiegła zapłakana do pokoju.-Oznajmił, a ja zerwałem się z miejsca i pobiegłem do pokoju dziewczyny. Zapukałem do drzwi.
-Mogę wejść?
-Nie.-Usłyszałem jej zapłakany głos.
-Monic proszę.
-No dobra. Wchodź.
Otworzyłem drzwi i zajrzałem do pokoju. Dziewczyna siedziała na łóżku z kolanami pod brodą i widać było, że płakała. Podszedłem do niej i chciałem ją przytulić, pocieszyć, ale ona odsunęła się ode mnie.
-Nie Zayn. Możemy pogadać, ale nie chcę się przytulać.
-Dobra.-Jej słowa zabolały. Usiadłem naprzeciwko łóżka.
-Co się stało?
-Eryk się stał.
-Oj nie płacz przez niego, bo nie warto.
-Łatwo ci mówić.
-Wiesz co? Mi się raczej nie wygadasz. Może ja zawołam Paulę, bo akurat jest u nas.
-Tak. Proszę.
  Wyszedłem z jej pokoju i poszedłem po Paulinę.
(Monic)
-Hej mała co jest?- Spytała Paula przytulając mnie.
-Eryk...On... On mnie z....Zgwałcił...- Moja przyjaciółka zesztywniała
-Ale jak? Kiedy?
-Jak szłam do clubu wciągną mnie do jakiegoś zaułka i... i...
-Cii... Nie musisz mówić. Jeszcze tego pożałuje.
-Nie daj spokój.
-Czemu?
-Powiedział, że jak komuś powiem to zrobi to jeszcze raz.
-Ale powinien za to odpowiedzieć!
-W piekle się spali. Mi to wystarczy.
-Jak wolisz, ale tak czy tak powinnaś zadzwonić na policje.
-Nie teraz... Może później...
-Jak wolisz... Ale pamiętaj ja się na nim zemszczę za to co ci zrobił.
-Będę pamiętać. Tylko proszę nie mów chłopakom. Wolę im sama powiedzieć.
- Chcesz zostać sama?- Pokiwałam głową.Przytuliła mnie i wyszła.
(Zayn)
-I co?
-Sama wam powie jak przyjdzie czasz. Obiecałam jej milczeć.
-Jak chcesz. Ja muszę wiedzieć.- Powiedziałem i poszedłem na górę.
-Monic proszę powiedz mi o co chodzi. Może jakoś ci pomogę.
-Eryk mnie zgwałcił. Co na to poradzisz?
-Zabiję skurwysyna.- Powiedziałem i wyszedłem od dziewczyny.
-Wiesz gdzie mieszka ten cały Eryk?- Spytałem Paulinę, a ona pokiwała głową.- To chodź. Pojedziesz ze mną do niego.
-Nigdzie nie jedziesz!- Powiedziała Monic, która stała na schodach
-Monic...Ja muszę...On zapłaci za to co ci zrobił.
-Zayn proszę.-Powiedziała płakalnym tonem.
-No dobrze.- Podszedłem do niej i przytuliłem ją tym razem się nie opierała.

1 komentarz: