niedziela, 8 grudnia 2013

Rozdział IX


(Monic)
-Powiesz mu?
-No tak. Tylko czy mi uwierzy?
-Pewnie nie.
-Dobra Monic idziesz ze mną? Mamy wywiad i miałem wyjaśnić to nieporozumienie z tym, że niby to się spotykamy.
-Tak. Pa Paula -Pożegnałam się z przyjaciółką. Od razu pojechaliśmy do studia.
-No nareszcie Hazza. Myślałem, że się spóźnisz. Hej Monic.- Uśmiechną się do nas Horan.
-Hejka
-No dobra. Koniec paplania i chodźcie już!- Krzyknął do chłopaków Paul.
-Już!-Zwrócił się do mnie-A ty usiądź sobie obok El.
-Spoko-Poszłam usiąść- Hej
-Cześć.-przytuliła mnie na powitanie.-Co taka smutna?
- Nie nic.
 Rozejrzałam się po studiu i dostrzegłam Perrie, a ta na mój widok cała się spięła. Może mnie wczoraj widziała i boi się, że wygadam Zaynowi. Zaczął się wywiad i pierwsze pytanie oczywiście dotyczyło mojej osoby.
-Więc Harry to prawda, że nareszcie znalazłeś dziewczynę?
-Nie to nie tak. Monic to moja siostra cioteczna. Przyjechała z Polski i zamieszkała u nas, bo chłopcy się zgodzili. Jest jedną z tych osób, które zawsze mnie wspieraj. Może te przytulanie się w aucie wyglądało jak byśmy byli razem, ale tak nie jest.
-Aha. A możemy z nią porozmawiać?- To pytanie mnie zaskoczyło. Ze mną? Ale po co? Ja nie jestem ani sławna ani nic. Harry spojrzał na mnie pytającym wzrokiem, a ja pokręciłam przecząco głową.- Szkoda.- Skomentował moją odmowę redaktor. Wywiad trwał jeszcze godzinę. Po skończonym programu pojechaliśmy do domu, a Zayn gdzieś z blondyną. Hazza cały czas był podminowany.
-Harry co ci?- Spytał się go Liam.
-Perrie zdradza Zayna!-Wybuchł Loczk.
-Ale jak to?-Spytał z niedowierzaniem Lou
-Monic zrobiła jej wczoraj zdjęcia jak się całuje z innym, gdy rzekomo miała nagrania, tylko, że dzwoniłem do Jade i jakimś cudem ona nagrań nie miała.
-Pokaż te zdjęcia.- Zwrócił się do mnie Daddy. Pokazałam mu je.-To na stówę Pezz.
-Trzeba powiedzieć Zaynowi.
-Co powiedzieć?-Spytał mulat wchodząc do pokoju.
-O tym, że Perrie cię zdradza.
-O czym ty bredzisz?
-To prawda.- Powiedziałam cicho, ledwie słyszalnie, ale oni mnie usłyszeli.
-Po prostu mi zazdrościcie, że jestem z nią szczęśliwi!- Wrzasnął i poszedł do siebie.
-Wiedziałam.-Powiedziałam krótko i nie wiedzieć czemu zaczęły lecieć mi łzy. Zraniły mnie jego słowa.Nie wiem czemu, ale boli mnie to, że mi nie wierzy, że jest tak ślepo zakochany...Tak samo jak ja. Chłopacy na szczęście inaczej to zrozumieli. Pewnie myśleli, że to przez rozstanie z Erykiem, a Zayn mi dopiekł mówiąc, że jest szczęśliwy, a my nie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz