(Monic)
Podczas wywiadu odczytywano także pytania z Twittera. Było wiele pytań o mnie, raczej hejtów. Każdy hejt brałam do siebie... Nawet nie wiem czemu... Po zakończonym wywiadzie Zayn podszedł do mnie i przytulił.
-Nie słuchaj ich. Dla mnie jesteś idealna.
-Nie słucham.
-Chodź już do domu.
-Dobrze.
Poszliśmy do samochodu i jak przystało na dżentelmena otworzył mi drzwi, a potem sam wsiadł.
-Nie rozumiem czemu oni mnie tak nie cierpią.
-Ludziom nigdy nic się nie podoba. Nie wiesz?
-No tak, ale czemu akurat mnie obwiniają o to, że rozstaliście się z Perrie.
-Nie wiem i chyba nie chcę.
-A ja wiem jedno. Mają racje. Ja na ciebie nie zasługuję i jestem dla ciebie za brzydka.-Akurat dojechaliśmy do domu. Zayn spojrzał się na mnie i wysiadł bez słowa. Obszedł samochód i otworzył mu drzwi.
-Jesteś idealna... I nie waż się zaprzeczyć. Kocham Cię.
-Je ciebie też.-Pocałował mnie.
-Nie ma piękniejszej kobiety od ciebie. Pamiętaj.Chodź.-Wziął mnie za rękę i poszliśmy do domu.
-Ja już pójdę spać.- Powiedziałam
-Dobrze.
Poszłam do łazienki. Założyłam koszulkę z napisem ,,Be strong" i spodenki. Zmyłam makijaż i poszłam do siebie do pokoju, gdzie zastałam Zayna leżącego na moim łóżku.
-Dziś śpię z tobą. Mogę?
-Możesz.-Uśmiechnęłam się.
-No to chodź-Rozłożył ręce w zapraszającym geście.Zaśmiałam się i położyłam się obok Zayna. On przyciągną mnie do siebie i namiętnie pocałował.
-Zayn nie.- Powiedziałam odrywając się od niego.
-Wiem. Nie o to mi chodziło.- Uśmiechnął się.- Nie chcę, żeby wyglądało jakbym cie do czegoś zmuszał. Poczekam, a ty śpij.
-Dziękuję.
-Za co?
-Za to, że jesteś.
-Zawsze będę. Obiecuje.- Pocałował mnie w czoło.- Dobranoc.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz